Seksualność przed ślubem

Poruszaliśmy już wcześniej kwestię tego, jak uczucia potrafią nas oszukiwać

w Miłości. Seksualność może wydawać się niezwykle powabna i fascynująca, lecz jednocześnie być dla nas ogromną zasadzką. Tym, co potrafi niesamowicie zwieść

i obezwładnić jest pożądanie. Uczucie to potrafi wręcz odebrać racjonalne myślenie. Warto tutaj zaznaczyć, że już samo wejście w intymność z kimś, to wejście

w seksualność. Nie musi wcale dojść do współżycia.


Seksualność została zarezerwowana jako dar w małżeństwie, dopełniający nierozerwalną więź między dwojgiem ludzi. Niestety wchodzenie w tę sferę poza małżeństwem niesie ze sobą wiele zagrożeń.



Narzeczeństwo jest okresem pozwalającym nam rozwijać się w bliskiej relacji, zanim stworzymy małżeństwo i rodzinę. Jest to czas nauki kochania na wielu płaszczyznach. Wejście z kimś w seksualność to wyraz bliskości, lecz nie największy, jaki można okazać. Niebezpieczeństwem jest tutaj fakt tego, że możemy żyć w ułudzie uczuć mylonych z Miłością, będąc pewni, że bardzo kochamy. Szczególnie w przypadku mężczyzn okazywanie bliskości fizycznie daje przekonanie, że kocha on w pełni. Niestety wchodzenie w seksualność nie będąc jeszcze małżeństwem, zamyka nam możliwość nauki kochania na innych poziomach potrzebnych w szczęśliwym małżeństwie na całe życie. Bliskość fizyczna nie jest najwyższym poziomem Miłości. Wchodzenie w seksualność przed ślubem zamyka nas na szerszy rozwój Miłości na innych poziomach, a uczucia jej towarzyszące potrafią bardzo zaślepić.


Sprawa wygląda gorzej, gdy miało się wcześniej więcej niż jednego partnera,

z którym wchodziło się w seksualność. Fizyczne zbliżenia rodzą silną więź między ludźmi, taką więź, jaka powinna być w małżeństwie. Wchodzenie z kimś

w intymność tworzy z tym człowiekiem tak silną zażyłość, wręcz przywiązanie, których nie da się wymazać. Jakieś połączenie zostaje już na zawsze, nawet jeśli emocjonalnie zamknęliśmy rozdział życia z tamtą osobą. Możemy nawet nie być świadomi tego, jakie rany pozostają w człowieku, kiedy pozwolimy komuś dotrzeć do naszej intymności.


Dlatego właśnie seksualność warto zostawić jako dar dopiero w małżeństwie, jako dopełnienie tych wszystkich płaszczyzn Miłości, jakich nauczyliśmy się będąc

w związku przed ślubem.


"Kochać drugiego człowieka oznacza wielką pracę nad sobą"

Jan Twardowski

67 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie