Odnaleźli miłość na Festiwalu Radości

Święta Faustyna w swoim dzienniczku napisała: “Miłość Cię znajdzie”, o czym później w 2012 roku na polach lednickich śpiewali “Siewcy Lednicy”. Poszukującym drugiej osoby Pan Bóg błogosławi, stawiając na ich drodze dobrych i pięknych ludzi. Bóg zaszczepił w nas pragnienie miłości, bo jest ona najwyższym dobrem dla człowieka i tylko w kochaniu Boga i drugiego człowieka możemy odnaleźć największe szczęście. Paulina postanowiła podzielić się z nami swoim świadectwem spotkania z Czarkiem na Festiwalu Radości.





“W Internecie natrafiłam na ogłoszenie o organizowanym w Licheniu Festiwalu Radości. Razem z siostrą postanowiłyśmy, że pojedziemy! Już po pierwszych minutach na Festiwalu, ujęło mnie jak dobrze był on przygotowany, zafascynowana byłam wszystkimi atrakcjami i cieszyłam się na samą myśl o wszystkich konferencjach, warsztatach, tańcach, zabawach i koncertach.


Pogoda dopisywała i ta w sercu również, może stąd ta moja decyzja by pójść na Katorandki. Ale to nie tam poznałam mojego chłopaka! Na Katorandkach poznałam wielu cudownych mężczyzn, ale żaden z nich nie poruszył mojego serca.


Usiadłyśmy z siostrą na ławce. Nagle Kinia (moja siostra) powiedziała " Patrz Paula, idzie Twój mąż!". Nie zwróciłam jednak uwagi na to kto szedł, gdyż już nie raz tak do mnie mówiła- chciała mi znaleźć chłopaka, więc gdy widziała kogoś wierzącego i przystojnego, to powtarzała te właśnie słowa. Nalegała jednak, więc spojrzałam na niego. Szedł z plecakiem. Wyglądał na dojrzałego, mądrego i pozytywnie patrzącego na świat mężczyznę.


Po pewnym czasie poszłam z siostrą na adorację, a potem wróciłyśmy, żeby posłuchać konferencji. Zorientowałam się nagle, że ten chłopak, którego wcześniej pokazywała mi moja siostra, stoi za nami opierając się o drzewo. Po chwili podbiegła do niego jakaś kobieta. Pomyślałam, że to pewnie jego narzeczona lub dziewczyna, więc wróciłam do słuchania konferencji. Minęło jednak parę minut i nagle usłyszałam: “Czy mogę się przysiąść?” i okazało się, że to był właśnie ten sam chłopak - Czarek!


Już od pierwszych chwil czułam, że Pan Bóg jest w tej relacji. Dowodem tego było chociażby to, że miałam ogromne pragnienie by nowy związek, relację rozpocząć od wspólnej mszy (choć czułam, że może być to nieco trudne do zrealizowania). I Pan Bóg spełnił pragnienie mego serca - chwilę po naszym poznaniu była msza, na którą poszliśmy razem z całym Festiwalem. I to było niesamowite! I w ten sposób od Festiwalu spotykamy się i czuję, że budujemy tę relację w łączności z Bogiem. Być może kiedyś będziemy ponownie mogli przyjechać na Festiwal Radości już jako narzeczeni lub małżeństwo.”


Jak widzicie, tegoroczny Festiwal Radości w Licheniu jest okazją do poznania wielu ciekawych osób i nawiązania wartościowych przyjaźni, a kto wie, może spotkania miłości? Najważniejsze, to rozeznawać w relacji z Bogiem swoje pragnienia i otworzyć serce na Ducha Świętego, który wlewa do naszych serc prawdziwą miłość.


236 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Wspominamy...